POEZJA

Postanowiłam wyciągnąć swoje próby poetyckie z szuflady. Ostatnio podczas sprzątania szafek zauważyłam dosłownie stosy zapisanych kartek i uderzyła mnie świadomość, że piszę (rozmaite formy) właściwie od zawsze, i że rozwinęłam się pod względem literackim.
Te utwory i tak nie powędrują na żaden konkurs ani do tomików, bo mnie to nie interesuje, ale czemu ich tu nie zostawić, by być może ktoś się nad nimi zatrzymał?

instagram.com/a.siecla




gesty po dwudziestej drugiej
kochany,
czy jakkolwiek cię nazwać
lub ochrzcić bezimienny
gdyby nadać sylabę pustą twoim włosom
uśmiech by stracił na wartości wtedy
łatwiej mi śnić o tobie wolnym
od imion i sztywnych liter

najdroższy,
tak prościej tak czulej
smakować nienazwane dłonie
szczupłe palce skórę piegi
guziki koszul zapinanych w pośpiechu

najmilszy,
stygnie herbata
jeszcze się nie przedstawiaj


list I

wydaje mi się
nie! jestem pewna
chciałabym go czytać
przed snem i częstować
podniebienie barwą jego głosu
a potem
będzie pachniał mną jak już
nakarmię głodne dłonie
oblizując powieki

spod moich oczarowanych ust
wypłyną Anioły wtedy
by na wyszeptaną prośbę
zwiedzić jego
serce. ty drżysz


Lady M.

nareszcie twa krew leży na zimnych kafelkach
sumieniem bez duszy o litość żebrzesz
wypowiedzianą garścią patosu formułką
wytatuowane na szyi czerwoną pręgą
wybacz, moje prywatne sprawy
(to samobójstwo, rzecz jasna)
wisisz z tą pętlą, czujesz?
w oczekiwaniu aż oczy spadną
zgodnie z prawem grawitacji ku ziemi
krew ciąży ci w uszach lewitują stopy
cal nad ziemią trupie
dostąpisz zbawienia?

droga władczyni z porażką się pogódź
z gwiazdami obok nich usiądź
otwórz na nie oczy


***

słuchawka przy uchu
wybrać numer
brakuje odwagi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz