sobota, 10 czerwca 2017

"Tysiąc pocałunków". Dlaczego nie dałabym za tę książkę nawet złotówki?

Nie czytałam nic "dla siebie" i "dla przyjemności" od kwietnia, co było jednym z najbardziej frustrujących doświadczeń, jakie dane mi było przeżyć. Serio. W dodatku, kiedy 17 maja wydano książkę, którą zachwycał się cały Internet, moje życie ograniczało się już tylko do odliczania. Dlatego, kiedy w piątek rzuciłam się na tę pozycję, początkowo, jakoś do setnej strony nie mogłam się od niej oderwać. A potem... No właśnie, co było potem?

instagram.com/a.siecla