wtorek, 21 lutego 2017

"Jezu ufam Tobie" i inne błędy na Dzień Języka Ojczystego

Jak już kiedyś wspominałam, nie jestem typem polonisty, który biega za ludźmi ze słownikiem, obłędem w oczach i przestaje się do nich odzywać tylko dlatego, że powiedzieli "poszłem" zamiast "poszedłem". 
Nie zrozumcie mnie źle, jestem miłośnikiem pięknej polszczyzny, ale wiem też, że samej zdarza mi się palnąć coś bardzo głupiego i niepoprawnego. A poza tym zdaję sobie sprawę, iż całkowite poznanie języka polskiego jest chyba niemożliwe. :) 

Są niestety błędy powielane i powtarzane w nieskończoność. To one właśnie przyprawiają mnie o chęć wykrzyknięcia do ucha tej osobie poprawnej formy. Poniżej krótka lista tych, z którymi spotykam się najczęściej czy to w przestrzeni wirtualnej, czy w zwyczajnych rozmowach. Kolejność przypadkowa.

1. Na prawdę i napewno. Zawsze mnie zastanawia, jak można napisać naprawdę oddzielnie, a to w Internecie tak popularny błąd, że głowa mała. No więc - naprawdę naprawdę piszemy łącznie, a na pewno na pewno oddzielnie

2. Zaimki pisane dużą literą. Szczególny prym wiedzie tu: Ja. Też nie mam pojęcia, skąd się to ludziom bierze. Może to kalka z angielskiego, gdzie I zapisujemy zawsze dużą literą? A może to po prostu chęć zwrócenia uwagi na swój geniusz i okazanie szacunku do samego siebie? ;)

3. Bynajmniej jako przynajmniej. Interesujący fakt #1 - to zupełnie różne wyrazy. Pierwszy z nich jest formą przeczenia, wzmacnia je. Poprawnie użyjemy go mówiąc: Bynajmniej nie mam na to ochoty! Przykład z drugim delikwentem to: Potrzebuję przynajmniej kilku dni, aby to naprawić. 

4. A teraz błąd, który popełniają nawet wykładowcy na UWr. W każdym BĄDŹ razie. No jest to nagminne i naprawdę mnie denerwuje. Po co tam wskakuje to bądź? Poprawnie mówi się "w każdym razie". To wystarczy. 

5. Daty! Dziś jest trzeci luty dwutysięcznego dwunastego roku. Nie. W datach zawsze czai się dopełniacz i poprawnie jest: trzeci lutego, czerwca, października, grudnia itd. Zaś co do roku - analogicznie jak z pierwszym tysiącleciem. Nigdy nie mówimy: tysięczny dwunasty rok, a tysiąc dwunasty. Dlatego prawidłowo jest: dwa tysiące dwunasty, dwa tysiące siedemnasty. 

6. Zaczynanie zdania od mi. Mi się podoba, mi to smakuje. Misie to są w zoo i dajmy im spokój. Wystarczy zapamiętać, że zaimek mnie zawsze leci na początek, a ten krótki na koniec. I tak na przykład "Jezu ufam Tobie" jest niepoprawne, serio. Powinno być: "Jezu ufam Ci". Potwierdzone info przemycone z jednego z wykładów z prof. Miodkiem. :)

7. Mężczyzną, kobietą, psą w liczbie mnogiej. Wszystkim kobietą w dniu ich święta składam najlepsze życzenia! Nie. Tam jest -om. Poprawna końcówka celownika liczby mnogiej to -om. Zaufaj mi. 

8. Tę i tą. Tu akurat nie ma aż takiego ciśnienia, bo niewiele osób mówi to tak, jak powinno być i wyczuwam stopniową ewolucję w tej kwestii. jest najlepszą opcją, ale można przełknąć w mowie potocznej. 

9. Zagadka: w cudzysłowiu czy w cudzysłowie? Podpowiedź: w dupiu czy w dup...? :)

10. I wreszcie: wziąść. Niestety albo stety nie ma innej opcji, jak wziąć. Tylko ta forma jest w porządku.


Wszystkiego najlepszego z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego! Dorzućcie jakieś swoje pomysły, dzisiaj można pomarudzić na językowe niechlujstwo.

8 komentarzy:

  1. Świetny tekst! Mnie najbardziej razi WZIĄŚĆ. W takim razie wszystko można braść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Joasiu! Dokładnie, a jeszcze niedawno pewna posłanka wywołała żywą dyskusję na ten temat ;)

      Usuń
  2. A jak to jest z rokiem 2000? :D Dosłownie w zeszłym tygodniu miałam ciężką dyskusję ze znajomymi i nie doszliśmy w końcu do porozumienia jak powinno być poprawnie.
    PS Ja wyłapuję u ludzi wszystkie "włanczam", to jest silniejsze ode mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, przy pełnych tysiącleciach mamy odstępstwo od reguły mówimy: rok dwutysięczny, rok tysięczny. :)
      Dzięki za odwiedziny!

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy tekst - też jestem uczulona na w każdym "bądź" razie :)
    A teraz z innej beczki - co to za książka ze zdjęcia? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Książka to "Dziecko śniegu" Eowyn Ivey, bardzo fajna powieść, polecam. :)

      Ślę uściski. :))

      Usuń
  4. Lubię Twoje posty, piszesz je z takim lekkim humorem i przyjemnie się je czyta.
    Nie wiem czemu, ale odkąd pamiętam zawsze miałam problem z łącznością i oddzielnością 'napewno' i 'na prawdę';P Może mnemotechnicznie, po Twoim tekście, wreszcie zapamiętam;). Oprócz przykładów, które wymieniłaś, często zauważam,że ludzie mówią np. "przez pewien okres czasu", co jest masłem maślanym, ale czy jest w 100% niepoprawne?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi, że mnie odwiedzasz. :)
      Co do pytania - są pewne rzadkie wyjątki, które uzasadniają użycie "okresu czasu". Mówi o tym profesor Bańko. Niestety nie powiem jakie to wyjątki, bo nie mam pod ręką "Małego słownika wyrazów kłopotliwych". :)

      Usuń