niedziela, 29 stycznia 2017

Ed Sheeran - muzyczna podróż

Ed Sheeran jest ostatnio na topie, jako że właśnie wydał swój trzeci album. Pomyślałam, że to wspaniała okazja, aby wreszcie napisać coś więcej o jego autobiografii "ed sheeran graficzna podróż" którą w Polsce opublikowano w 2014 roku.
Podobny obraz
blog.tiqiq.com

Bez dwóch zdań znacie rudego Brytyjczyka z gitarą, który wylansował takie przeboje, jak: "Sing", "Thinking out loud", "Give me love" albo ostatnio - "Castle on the hill" i "Shape of you". Ten dwudziestosześciolatek mający na koncie trzy różnokolorowe płyty, których tytuły nawiązują do matematycznych symboli postanowił zabawić się w pisarza i wraz z przyjacielem, ilustratorem Philippem Butahem stworzyli coś na kształt autobiografii. Uśmiechniecie się pewnie - bo jak to - autobiografia w tym wieku, jeszcze przed trzydziestką? Sam Ed początkowo śmiał się z tego pomysłu, no ale... Książka została wydana nakładem wydawnictwa Insignis i moim zdaniem jest właściwie produktem (kosztuje 50 PLN), który miał się dobrze sprzedawać, ponieważ jej "wypuszczenie" sprzęgało się z publikacją drugiej płyty Artysty "X" - tej zielonej, i taka jest też szata graficzna książki. 



Co do treści - jeśli szukacie pieprznych szczegółów z życia Eda Sheerana to w tej książce tego nie znajdziecie. Wokalista skupił się na przybliżeniu czytelnikom swojej wyboistej i krętej drogi na szczyty list przebojów. Znajdziemy tu więc opisy okoliczności powstawania największych hitów (także tych napisanych specjalnie do filmów i dla kolegów z branży np. One Direction czy Justina Biebera), trudności z wydawaniem pierwszych płyt tzw. "demo", plany na przyszłość, ale przede wszystkim wiele zdjęć i ilustracji, bowiem, jak już wspomniałam, książka ma dwóch Autorów. :)



O Edzie Sheeranie jest ostatnio bardzo głośno w Polsce, jako że w ostatnim teledysku do piosenki "Castle on the hill" pojawia się piwo Tyskie, a także dlatego, że pominął nasz kraj w kalendarzu koncertów. Polskie fanki na Twitterze okazały wtedy swoją prawdziwą wściekłość. :D


Teraz ten chłopak jest już docenianym na całym świecie muzykiem, ale oczywiście nie zawsze tak było, bo początki zawsze są trudne. Gdy przeprowadził się do Londynu, w celu zostania gwiazdą, rzecz jasna, był przez chwilę bezdomny, grywał po kilka koncertów w jeden wieczór (czasami nawet nikt nie przyszedł), ale konsekwentnie dążył do zrealizowania swego największego marzenia. Dzięki jego pracowitości, uporowi i talentowi możemy zachwycać się na przykład takimi utworami jak "Photograph" albo "The A Team". Polecam tę książkę wszystkim fanom Eda. Niewiele w niej treści, więc przeczytacie ją w jeden wieczór, ale wrażenia będą z pewnością pozytywne.
Znalezione obrazy dla zapytania ed sheeran you need me gif
WiffleGif


4 komentarze:

  1. Uwielbiam Eda! Mam na półce tę książkę ale czeka w długiej kolejce do czytania :D mam nadzieję, że po egzaminie uda mi się wreszcie do niej dobrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale bardziej lubiłam go za "pomarańczowych" czasów płyty "+". Rozumiem jednak, że próbuje nowych rzeczy, no i że stał się już światową megagwiazdą. :)

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc kojarzę tylko kilka jego piosenek, ale "kupił" mnie utworem z "Władcy Pierścieni" - majstersztyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ta piosenka znakomicie wpisuje się w klimat filmu :)

      Usuń