poniedziałek, 8 sierpnia 2016

[PALCEM PO MAPIE #1] Hiszpańska fiesta!

Anglojęzyczne książki zna każdy i to w hurtowych ilościach. Pisarze ze Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii niepodzielnie przodują w rankingach na najlepiej sprzedających się autorów powieści. Wymyśliłam sobie cykl, w którym chciałabym troszeczkę odczarować ten obraz miłościwie nam panujących pisarzy posługujących się językiem angielskim. Inne kraje także szczycą się wspaniałą literaturą, dlatego chciałabym ją nieco przybliżyć. Na pierwszy ogień - a jakże - Hiszpania! (A żeby się milej czytało, podrzucam link do hiszpańskiej muzyki.)
 
instagram.com/a.siecla

Dla mnie, w kontekście literatury, Hiszpania to przede wszystkim Carlos Ruiz Zafon, pisarz, który na początku drugiego tysiąclecia zachwycił świat Cieniem wiatru, czyli książką dla wielu milionów ludzi wspaniałą, przetłumaczoną na 40 języków. Muszę dodać, iż Cień wiatru zainaugurował cykl o Cmentarzu Zapomnianych Książek. To dość niecodzienna seria, bowiem sam autor podkreślił, że nie trzeba czytać jej w kolejności. Wątki są zaplanowane tak, aby się nie zgubić, poznać historię każdego bohatera z osobna i razem z nim, ramię w ramię poznawać sekrety mrocznej Barcelony. Ogromną zaletą jest również styl pisarza. Piękne opisy, dobrze dobrane epitety- to wszystko było gratką dla przepełnionych ciekawością oczu i dłoni, które nie mogły nadążyć przewracać kartek. Powieść kipi od emocji, Zafon tworzy naprawdę dobre czytadełka z duszą, aż mu zazdroszczę takiej pozycji w dorobku artystycznym. Przeczytałam ją naprawdę dawno temu i wciąż do niej wracam. 

~*~

~*~
W skład tetralogii wchodzą także: Gra Anioła, Więzień Nieba oraz czwarta, nieopublikowana jeszcze część. Oprócz wielkiej trójki spod ręki barcelońskiego pisarza wyszły także powieści dla młodzieży, a mianowicie: Marina, Światła września, i Książę mgły.

Miłośnicy powieści historycznych też znajdą coś dla siebie w tym zestawieniu. Katedra w Barcelonie Ildefonso Falconesa to książka, którą powinniście przeczytać, bowiem autor serwuje swoim czytelnikom przyjemność uczestniczenia w procesie budowy tytułowej katedry, czyli średniowiecznej Santa Maria del Mar, po dziś dzień stojącej w barcelońskiej dzielnicy La Ribera. 

A co jeśli chodzi o klasykę, spytasz? Ano, odpowiem krótko, acz treściwie - Przemyślny szlachcic Don Kichote z Manchy, napisana w XVII wieku przez Miguela Cervantesa jest powieścią, z którą Hiszpanię kojarzy cały świat. W Polsce jej pierwsze wydanie pojawiło się już w XVIII wieku pt. Historya, czyli dzieie i przygody przedziwnego Don Quiszotta z Manszy. Z hiszpanskiego na francuzkie a teraz na polskie przełozone, a tłumaczenia dokonał i nad tytułem natrudził się Franciszek Aleksander Podoski. Myślę, że tej pozycji nie muszę zbytnio przybliżać, motyw walki z wiatrakami zna każdy, a i postaci błędnego rycerza, jego giermka i pięknej Dulcynei nie są obce nikomu.
Wreszcie - co Hiszpańscy literaci mają do zaoferowania młodzieży? Powiem tylko, że niewiele dobrego (a może po prostu już się nie znam :D), jako że wśród najważniejszych pisarzy hiszpańskojęzycznych dla młodzieży prym wiedzie niejaki Blue Jeans. Oczywiście to tylko pseudonim, pełne imię i nazwisko autora to Francisco de Paula Fernández González. Napisał on np. taką perełkę, jak Czy wiesz, że Cię kocham?, hucznie reklamowaną także w Polsce. Mój Boże, jak ja się wtedy rozczarowałam i zawiodłam. Myślę, że hiszpańską literaturę boli wydawanie takich gniotów. Nie czytajcie niczego, co ma Blue Jeans na okładce. Chyba, że będzie to dzieło Lany del Rey. ;)

www.wydawnictwoalbatros.com
www.radio.bialystok.pl

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł! Już czekam na następne wpisy. O Carlosie Záfon (nie wiem jak się odmienia wybacz) słyszałam już wiele jednak sama nie miałam z nim styczności. Ale jestem jeszcze młoda. Jeszcze tyle książek i życia przede mną.
    Pozdrawiam cieplutko! Basia z bloga ostatniaksiazkoholiczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Wspaniale, że czytasz będąc tak młodą osobą. To teraz dość rzadkie. Życzę ci wielu wspaniałych lektur i również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Faktycznie rzadko sięgam po literaturę hiszpańską. Z Zafona to tylko Księcia mgły czytałam, ale za Cień wiatru może kiedyś się zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam. Wprost pożerałam je w kilka godzin. :)

      Usuń
  3. Zafona czytałam Cień wiatru i Pałac Północy. Obie książki bardzo mi się podobały. Katedrę w Barcelonie znam i jeszcze Rękę Fatimy tego samego autora, ale pierwsza bardziej mi się podobała. Jeszcze Władca Barcelony i Katedra w Barcelonie Chufo Lorenza. Często sięgam po literaturę hiszpańską, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za polecanki! Barcelona musi mieć coś w sobie, co każe pisarzom przenosić to miasto na karty swoich powieści. ;)

      Usuń
    2. Owszem. Dopiero dziś zauważyłam, że w moim komentarzu wkradł się błąd. Zamiast Uciekinierka z San Benito napisałam Katedra w Barcelonie, a to jest przecież innego autora.

      Usuń