poniedziałek, 27 czerwca 2016

Gdzie najlepiej spędzić wakacje? Miniprzewodnik

Ha! Zaczęłam niczym rasowa blogerka lifestylowa. Tymczasem pogawędzę ci nie o nadmorskich kurortach z palmami i widoczkami wyjętymi wprost z katalogów biur podróży. Będzie o... miastach uwiecznionych na kartach powieści przez autorów w taki sposób, aby można było swobodnie wybrać się na spacer szlakiem książkowych bohaterów.

POZNAŃ

Od ponad 30 lat ulice stolicy Wielkopolski przemierzają bohaterowie cyklu powieści dla młodzieży "Jeżycjada" Małgorzaty Musierowicz. Co ciekawe, w Internecie można znaleźć i wydrukować sobie plan, dzięki któremu podążanie śladami rodziny Borejków będzie bajecznie proste. W Poznaniu zwiedzimy kościół Dominikanów, który według czytelników pojawia się w każdym tomie serii, kamienicę przy ulicy Roosevelta 5, czyli miejsce zamieszkania bohaterów i wiele innych. W końcu nazwa "Jeżycjada" wzięła się od dzielnicy miasta - Jeżyc.

BARCELONA
Tym razem przenieśmy się na gorące i duszne południe Europy, do jednego z największych miast Hiszpanii, Barcelony. Miasto to uwiecznił na kartach swojej tetralogii o Cmentarzu Zapomnianych Książek Carlos Ruiz Zafon. Książki rozeszły się jak ciepłe bułeczki na całym świecie, bowiem przetłumaczono je na 40 języków i po dziś dzień są niekwestionowanym hitem wydawniczym. Wydawcy postanowili więc pójść za ciosem i wydali przewodnik po Barcelonie, który poprowadzi czytelników śladami Daniela Sempere, głównego bohatera "Cienia wiatru", pierwszej części serii. Dzięki takiemu spacerowi poczujemy się dokładnie, jakbyśmy byli naocznymi świadkami wydarzeń występujących w książce.


http://ru.fishki.net/picsw/072013/02/post/barselona/barselona-0003.jpg
Barcelona z lotu ptaka

DUBLIN

Pamiętacie słynnego "Ulissesa", którego akcja toczy się w trakcie jednego dnia, a została opisana na od 800 do 1000 stron (w zależności od wydań)? Rzeczony dzień to 16 czerwca, kiedy niemal na całym świecie obchodzi się Bloomsday, czyli święto uczczenia pisarza Jamesa Joyce’a, upamiętnienia jego twórczości i "Ulissesa" właśnie. W tym dniu uczestnicy przebierają się w stroje z książki, jedzą te same potrawy oraz spacerują tymi samymi trasami, którymi spacerowali bohaterowie. 

http://www.malinikaushik.com/bloomsday/images/UlyssesMapofDublinLoRes.jpg
Śladami Blooma

WARSZAWA

Warszawę można zwiedzić nie tylko posiłkując się szlakami proponowanymi przez autorów zwyczajnych przewodników turystycznych. Z powodzeniem można wypożyczyć z biblioteki "Lalkę" i wędrować tak, jak wędrował Stanisław Wokulski, bowiem Prus opisał Warszawę wyjątkowo szczegółowo i realistycznie. "Lalka" to zresztą klasyka światowa, o której napisano około 800 książek i artykułów (sic!). Jedna z interpretacji powieści proponuje utworzenie mapy miasta z miejscami, w których dzieją się wydarzenia. Znajdziemy tam takie ulice, jak: Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Aleje Ujazdowskie, Powiśle, Ogród Saski i Łazienki Królewskie i wiele innych.

Gdzie jeszcze można pojechać i poczuć się jak w książkowym świecie? Na przykład do NOWEJ ZELANDII, która z powodzeniem odgrywa tolkienowską krainę żywcem wyjętą z "Władcy Pierścieni" i "Hobbita". Na rynku istnieją firmy, które za pewną opłatą zabiorą nas w magiczną podróż do wnętrza powieści. Przedwojenny WROCŁAW, czyli BRESLAU stał się miastem, w którym toczy się akcja książek Marka Krajewskiego. Co prawda ulice mają w książkach niemieckie nazwy, jednak autor umieścił słowniczek z aktualnymi nazwami i dzięki nim można wybrać się na spacer szlakiem głównego bohatera, Eberharda Mocka. GÓRY STOŁOWE zostały z kolei uznane za najwłaściwsze do umieszczenia tam akcji "Opowieści z Narnii". W dniach 10-22 maja 2007 roku były całkowicie zamknięte dla zwiedzających z powodu kręcenia zdjęć. Natomiast LONDYN poczuł piniądz, gdy tylko "Harry Potter" J.K. Rowling stał się najsłynniejszą książką dla dzieci i młodzieży na świecie. Dziś można na przykład odwiedzić peron 9 i 3/4, studio Warner Bros. albo ulicę Privet Drive. 

http://1.bp.blogspot.com/-_Jn1bfnWJU0/U6UvyKg7UcI/AAAAAAAAJdw/pRPRPHbGKgk/s1600/Harry-Potter-Platform-9-3-4-kings-cross.jpg
Do Hogwartu :)
A może macie inne propozycje na wycieczkę z książkowymi bohaterami? Takich miejsc jest mnóstwo! :)

http://m.natemat.pl/d7b73689d263beb0bd8284a4b7c0c250,641,0,0,0.jpg
Mackenzie Country i Mount Cook, South Island, Nowa Zelandia - miejsce bitwy orków pod władzą Saurona z wojskami Gondoru i Rohanu.

4 komentarze:

  1. Świetny post! Najbliższa chyba jest mi lalkowa Warszawa i Londyn Harry'ego Pottera. Książka to nie tylko jeden z najlepszych towarzyszy podróży, w końcu to właśnie w czasie wakacji mamy najwięcej momentów na czytanie, ale też najlepszy sposób na podróżowanie palcem po mapie. Zwiedza się szybko i treściwie. Ale najbardziej podoba mi się fakt, że zwiedzam za pomocą wyobraźni, która każdego dnia mnie zaskakuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i też tak uważam. Bez książki jak bez ręki, zawsze coś mam, żeby poczytać nawet w kolejce do np. okulisty :D

      Usuń
  2. Ahh Jeżycjada... :) czytałam "Kwiat kalafiora" 35 razy, co sama Autorka uznała za rekord :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, wspaniały wynik! :D Ja mam wyrzuty sumienia jak czytam coś po raz kolejny, są to naprawdę rzadkie przypadki, bo wiem, że mogłabym w tym czasie czytać coś nowego. :) Rozumiem, że spotkałaś się z Musierowicz? Jak było?

      Usuń