sobota, 30 kwietnia 2016

Miejska Górka - jestem stąd. Album wydany z okazji 730-lecia miasta.

Dwa lata temu, w 2014 roku, małe miasteczko leżące w południowej Wielkopolsce obchodziło jubileusz 730-lecia swojego istnienia. Z tej okazji, oprócz organizacji festiwali, imprez kulturalnych i sportowych, Urząd Miasta postanowił wydać okolicznościowy album, w którym przedstawił wszystkie walory, jakie miejscowość posiada.
Album jest piękny. Naprawdę. Kiedy trzymasz go w rękach, wiesz, że trzymasz coś porządnego. Książka została wydana w twardej oprawie, na porządnym papierze, a w środku można znaleźć tak piękne zdjęcia, że nie można oderwać od nich oczu. :) Mały kamyk, jaki wrzuciłabym do ogródka odpowiedzialnych za przygotowywanie wydawnictwa to brak podpisów do zdjęć. Ale jak mówiła mi osoba z promocji miasta - według niej zaburzałoby to odbiór. No cóż, ja się z tym nie zgodzę, zwłaszcza w kontekście zdjęć historycznych.
Poza tym, z tekstem jest dość skąpo, ale to miał być album, więc nie mogę narzekać na jego brak. Książkę wydano w dwóch wersjach językowych - polskiej i angielskiej.

Jak już wspomniałam, album chciałoby się oglądać po kilka razy z rzędu głównie z powodu przepięknych fotografii. Zobaczymy tu wszystko, co najlepsze w Miejskiej Górce i okolicach, np. wspaniały klasztor franciszkanów na Goruszkach, złapane w kadr przykuwające wzrok detale z historycznych budowli, budynki użyteczności publicznej - bibliotekę, ośrodki zdrowia, zakłady pracy i wiele innych. Osobny rozdział poświęcono kulturze. Na zdjęciach można zobaczyć prężnie działające sekcje i stowarzyszenia, m. in. orkiestrę dętą, drużynę baseballową Demony albo klub piłkarski Sparta.
Album zamyka partia na temat naturalnego piękna naszego miasta. Tu można przyjrzeć się zbiornikowi wodnemu Balaton albo lasom i polom, których u nas nie brak.




Warto podkreślić, że w wydawnictwie umieszczono także bezcenne z perspektywy czasu zdjęcia historyczne. Trzymając tę książkę w dłoni, można naprawdę być dumnym z tego, skąd się pochodzi. Niestety, słyszałam, że zdecydowano się wydać niewielki nakład. Szkoda, bo myślę, że każdy mieszkaniec gminy chciałby mieć taki album w swoim domu. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz