niedziela, 6 września 2015

Czy muzyka naprawdę umarła 56 lat temu?



Cóż, nie mnie to oceniać, jednak tak przynajmniej twierdzi Don McLean, który napisał piosenkę "American Pie". Stało się to tuż po wypadku lotniczym, w którym zginęło troje młodych muzyków, ówczesnych gwiazd rock'n rolla. To smutne wydarzenie okrzyknięto jako "The day the music died", czyli po prostu "Dniem, w którym umarła muzyka" - ot cała zagadka.
Na szczęście my, współcześni słuchacze możemy zweryfikować dość odważny pogląd piosenkarza. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na to, że po pamiętnym 1959 roku muzyka miała się naprawdę znakomicie. Trudno by wymienić legendarne piosenki nagrane właśnie od tamtej pory.
Na przełomie lat 60. i 70. pojawił się zespół Queen z niezwykle charyzmatycznym frontmanem (bo nie liderem) Freddiem Mercurym. Muzykom udało się dokonać czegoś niesamowitego, wystarczy obejrzeć nagrania z koncertów grupy. I nagle, w ostatniej dekadzie XX wieku, muzyka umiera ponownie (a może po prostu wstrzymuje oddech). Mercury wypija kieliszek wódki, a następnie swoim czterooktawowym głosem brawurowo wykonuje "The show must go on". Miesiąc później umiera. Czy gdyby nie nieuleczalna choroba artysty, nie byłoby dziś tego muzycznego arcydzieła?


Doskonale rozumiem argumenty osób, które twierdzą, że nie słuchają muzyki dla celów wyższych, a jedynie dla przyjemności i relaksu. Nie mam nikomu tego za złe. Uważam jednak, że nawet najmniej ambitny tekst powinien być napisany poprawnie po to, aby pielęgnować polszczyznę i nie powielać językowych koszmarków. Niestety, w polskim światku muzycznym zdarzają się artyści, którzy za nic postanowili mieć logikę, ortografię i wszelką poprawność. Oto więc ranking rażących błędów zasłyszanych w piosenkach rodzimych wykonawców.

Prawdopodobnie "mistrzem" pisania tekstów piosenek jest Piotr Kupicha. Konia z rzędem temu, kto zgadnie, co autor chce przekazać słuchaczom. Wystarczy przytoczyć klasyk: "W pustej szklance pomarańcze to dobytek mój" czy "Noc dojrzała, a ty jesteś słaby to patrz, to patrz!". Jeśli nadal nie jesteście przekonani, że pan Kupicha zasługuje na miano grafomana stulecia, polecam przesłuchać: "Może tak, może nie" albo "Pokaż mi niebo". Odnoszę wrażenie, że podczas tworzenia tych dzieł wokalista obrał taktykę: "uderzam głową o klawiaturę i sprawdzę, co mi wyszło". Oprócz tego, lider zespołu "Feel" operuje szerokim wachlarzem najrozmaitszych onomatopei. Trudno byłoby wskazać chociaż jeden utwór bez tego elementu.

Rzućmy teraz okiem na fragmenty najnowszych hitów początkujących tekściarzy. Oto przed państwem "Wkręceni" zespołu LemON. Otóż w refrenie słyszymy, że: "życie jest małą ściemniarą, wróblicą, wygą, cwaniarą". Pomijając całkowity bezsens tego urywku (jak zresztą całego tekstu), występuje tu błąd niezgodności rodzaju. Leksem "życie" jest rodzaju nijakiego, zaś nagromadzone w tekście metafory są feminatywne.
Oczywiście obrazek nie należy do mnie (źródło)
Bardzo zabawnie zaczyna się również piosenka "Jutro" wyżej wymienionego wykonawcy. "Żadnego końca świata dziś nie będzie, bo w Tokio jest już jutro". Serio? Czy Igor Herbut naprawdę myśli, że ewentualny koniec świata uwzględni obowiązujące na świecie strefy czasowe? :D Oprócz tego wydaje mi się, że w tym samym utworze wykonawca popełnia inny błąd wyśpiewując:"Ty jesteś moją jutrznią." Zastanawiam się czy rzeczywiście chodzi o jutrznię, bo idąc za słownikiem języka polskiego ten wyraz znaczy: "modlitwę odmawianą przed wschodem słońca". Autor chyba miał na myśli JUTRZENKĘ, ale ona nie miała szans znaleźć się w tekście, ponieważ jest za długa o całą zgłoskę i pewnie nie pasowałaby rytmicznie.

"Wiem, że też słuchasz czarną muzę" oznajmia poznański raper (?) Mezo. A czy wie, że słuchamy kogoś lub czegoś (dopełniacz)? Inny słyszalny błąd popełniają Doda i Beata Kozidrak wyśpiewując "nienawidzieć" zamiast "nienawidzić", zaś Magda Femme "zaspakaja zemsty głód". (A szarość dnia zeza ma :D). Niestety negatywnie zaskakuje ostatnio Marcin Piotrowski, szerszej publiczności znany jako Liber. Wystarczy zapoznać się z jego najnowszym utworem współwykonywanym z Natalią Szroeder- "Porównania". Jeden z wersów brzmi: "Byle spędzić te chwile z nią, bo po to właśnie te chwile są. Cała reszta to ściema, ulepszacz, GMO!" Romantyczne- powiedzą jedni. Infantylne- odrzekną inni. Spragnionym mocnych wrażeń polecam posłuchać "Dosko" nieśmiertelnego, niepokornego Stachurskiego.

A czy wy znacie jakieś inne piosenki, w których aż roi się od błędów? I jak to w końcu jest z kondycją muzyki?

2 komentarze:

  1. Nie wiedzialam ze piszesz bloga :)
    Zgadzam się z twoim artykulem :D Dzisiejsze teksty nie są zbyt ambitne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdzenie, że "piszę bloga" jest troszkę na wyrost, ale po prostu muszę gdzieś przelać swoje myśli, bo ciągle mam coś do powiedzenia. Dzięki za odwiedziny, przesyłam uściski! :)

      Usuń