środa, 10 czerwca 2015

WAKA KAKA, czyli coś czego mogliście nie wiedzieć o onomatopejach!


Onomatopeja - tej nazwy chyba nie trzeba nikomu specjalnie przybliżać, choć jej wymowa jest dość problematyczna. ;) Onomatopeja jest po prostu wyrazem dźwiękonaśladowczym i... odpuśćmy sobie resztę naukowego nazewnictwa. Mnóstwo jej przykładów znajdziemy w polskiej "Lokomotywie" Juliana Tuwima.
Teraz do rzeczy: palec pod budkę, komu kiedykolwiek wydawało się, że wyrazy dźwiękonaśladowcze są na całym świecie takie same (albo w ogóle się nad tą kwestią nie zastanawiał). Przecież psy wszędzie szczekają tak samo, woda pluska w ten sam sposób, śmiejemy się raczej też podobnie - pomyślisz sobie. Owszem, lingwiści od lat głowią się nad tą zagadką, bo jest to rzeczywiście sprawa, nad którą warto się przez chwilę zatrzymać. Profesor Anthea Fraser Gupta, lingwistka z University of Leeds twierdzi, że "ludzie próbują we własnym języku naśladować dźwięki wydawane przez zwierzęta i robią to, korzystając z systemu dźwięków, jakim ten język dysponuje". Poza tym, alfabety poszczególnych języków są różne. Na przykład Japończycy mają tylko 14 spółgłosek i 5 samogłosek, stąd ich spore problemy z wymową fonemów języka polskiego.

Jakiś czas temu trafiłam na fantastyczny i szalenie kreatywny blog brytyjskiego ilustratora Jamesa Chapmana. Dowiedziałam się z niego między innymi, jakie dźwięki wydają zwierzęta na całym świecie. Analiza infografik pochłonęła mnie do tego stopnia, że spędziłam przy nich dobre kilka godzin. Teraz postanowiłam się tym podzielić. Poniżej kilka przykładów, a TUTAJ link odsyłający na jego blog.

Tajemnicze WAKA KAKA z tytułu wpisu już nie jest takie obce. Tak właśnie śmieją się Indonezyjczycy. ;)


http://41.media.tumblr.com/8ca0d444fbe749b532969d1f97959092/tumblr_np3sv0GMDl1rcljqpo3_r1_1280.png

Artysta zawarł też w swoich pracach polskie przykłady:


http://33.media.tumblr.com/8bdeb87d72803daa4e7278fb016de1ad/tumblr_no0xg1LxCJ1rcljqpo1_1280.gif

Niezwykle ciekawy przykład. Okazuje się, Japończycy mają aż kilka wyrazów dźwiękonaśladowczych odnoszących się do padającego deszczu. Widać też, jak bardzo nasze rodzime "kap kap" różni się od pozostałych.

http://31.media.tumblr.com/2f80b3d7eb36aab6b9f4931d1451b410/tumblr_nlatdeQNYZ1rcljqpo1_r1_1280.gif

Okej, a takie dźwięki wydają prosiątka w różnych krajach:
http://1.bp.blogspot.com/-dIiTREwkevU/VC19RCQFpVI/AAAAAAAATac/_yN2OsD3fVI/s1600/aniamaluje-jezyki-smieszne-obrazki%2B(1).jpg

I na koniec odgłosy ziewania. Nawet to robimy inaczej!

http://2.bp.blogspot.com/-GzGFAVmCxtQ/VC19arvOU_I/AAAAAAAATcE/dxperY0cZM8/s1600/aniamaluje-jezyki-smieszne-obrazki%2B(2).png

Mam nadzieję, że udało mi się kogoś zainteresować tym wpisem. Według mnie to świetna zabawa. ;) Oczywiście pisząc tekst opierałam się na blogu Soundimals- Jamesa Chapmana.