piątek, 15 grudnia 2017

Aniołek, Dzieciątko, Gwiazdor... Kto przynosi prezenty?

Przez niemal całe życie byłam przekonana, że wszystkim dzieciom na prezenty na Gwiazdkę przynosi nie kto inny jak Gwiazdor. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy pewna koleżanka ze studiów zupełnie się ze mną nie zgodziła zdradzając, że w jej rodzinnych stronach podarki rozdaje... Dzieciątko.

Okazuje się, że mówiła prawdę. W Polsce istnieje sześć różnych postaci, które obdarowują dzieci podczas Wigilii. Zresztą, sami spójrzcie na mapę.



sobota, 9 grudnia 2017

Z czego wyrosłam?

Istnieją historie i książki, z których - podobnie jak z ubrań - wyrastamy. Codzienne doświadczenia wpływają na nas i kształtują nasz gust. Nie stoimy w miejscu i bardzo dobrze. Na mój czytelniczy gust z pewnością ogromny wpływ miały studia oraz nowe znajomości, które we Wrocławiu zawarłam. Fajne na polonistyce było to, że non stop mogłeś z kimś prowadzić dysputy o książkach i raczej nikt nie patrzył na ciebie z miną w stylu: " aha, to ty czytasz, nudziaro?"
Oczywiście, że na mojej liście przeczytanych książek znajdują się takie, po które już nie sięgam. Oczywiście, nie żałuję ich przeczytania, bo gdyby nie one, być może nie byłabym w tym miejscu, w którym stoję obecnie. 

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Czy warto przeczytać "Cztery płatki śniegu" Joanny Szarańskiej?

Kto zna ból słuchania "Last Christmas", konieczności oglądania świątecznie ustrojonych witryn sklepowych, nieskończonego paplania o świętach w telewizji, radiu, Internecie w połowie listopada (a nawet na jego początku)? Nie zrozumcie mnie źle - kocham Boże Narodzenie, ale nie to, że jego komercyjny wymiar zdaje się nie mieć granic (w porównaniu z mało sprzedajną Wielkanocą - dzięki Bogu!). Szał na Święta ogarnął także księgarzy, którzy zwęszyli zysk w opowieściach wigilijnych. Jak pewnie pamiętacie - nie ustaję w poszukiwaniach idealnej i każdego roku karmię się choć jedną. W ten adwent wybór padł na polską propozycję "Cztery płatki śniegu" Joanny Szarańskiej.


instagram.com/a.siecla

poniedziałek, 27 listopada 2017

Najlepsze imprezy

Jak zapewne zdążyliście zauważyć, lubię rankingi. Lubię wyszukiwać w różnych książkach motywy, które potem można wrzucić do jednego wora opatrzonego szyldem "co jedzą literaccy bohaterowie", "psy w literaturze" albo "jakie ubrania noszą książkowe postaci". W ten czas andrzejkowych zabaw pora na kolejną listę! Tym razem przekonamy się, którzy bohaterowie mieli okazję uczestniczyć w najlepszej imprezie.

instagram.com/a.siecla

środa, 22 listopada 2017

Smutne książki

Mam masochistyczną skłonność do czytania smutnych książek. Niemal nie sięgam po obyczajowe, przyprawione infantylnym humorem powiastki, za to katuję się melancholią, ludzkimi dramatami, opowieściami o ludziach, których życiowe historie wyciskają z oczu łzy, stąd dzisiejszy wpis. Oto, jakie smutne książki przeczytałam niedawno.

instagram.com/a.siecla

środa, 8 listopada 2017

"Dygot" Jakuba Małeckiego

"Dygot" był moim drugim literackim spotkaniem z Jakubem Małeckim i myślę, że rzeczone spotkanie można uznać za średnie, plasujące się pomiędzy fantastyczną "Rdzą", a mało porywającymi "Śladami". Wielokrotnie spotykałam się z ciekawą opinią, że właśnie ta książka wprowadziła pisarza na "salony", więc oczywiście byłam niezwykle ciekawa, co w niej takiego zachwycającego. 

instagram.com/a.siecla

poniedziałek, 23 października 2017

Koniec pewnej serii - "Labirynt duchów" Carlosa Ruiza Zafóna

Ogromna część polskich czytelników czekała na tę książkę. Odkąd Wydawnictwo MUZA ogłosiło datę jej premiery, życie moli książkowych składało się już tylko z odliczania. Sama zamówiłam ją w sierpniu i z niecierpliwością czekałam na 11 dzień października, kiedy to miała trafić w moje ręce. 
Wreszcie trafiła. 900 stron, niemało. Przeczytałam w 11 dni, odłożyłam na półkę i dałam sobie chwilę na jej przetrawienie. Moja recenzja będzie krótka. Myślę, że właściwie można ją zawrzeć w jednym słowie - rozczarowanie. 

instagram.com/a.siecla